Situado em Wiele, na região da Pomerânia, o Kaszubska Dolina Pięciu Stawów oferece acomodações com estacionamento privativo gratuito.
Dolina Chochołowska. Długa na 8,5 kilometra Dolina Chochołowska, jest największą i najdalej na zachód wysuniętą doliną Tatr Polskich. Jest to dolina walna - biegnie od podnóża gór do głównej grani. Na Siwej Polanie stoi kilka szałasów pasterskich oraz krzyż papieski, upamiętniający miejsce, w którym w 1983 r. wylądował
Dolina Pięciu Stawów zaliczana jest do jednych z najpiękniejszych dolin w Tatrach. Od dawna planowaliśmy się do niej wybrać, lecz ciągle było nam tam nie po drodze. Zmotywowani piękną październikową pogodą postanowiliśmy udać się wreszcie na weekendowy wypad w Tatry. Jeśli jesteście ciekawi, gdzie udało nam się dotrzeć
Info. Dolina Pięciu Stawów Polskich (the Five Polish Lakes Valley) is one of the most valuable areas of the Tatra National Park. It is a side valley to the Tatras’ biggest valley Dolina Białki (Bialka River Valley.) Its spectacular landscape is dominated by post-glacial features, most importantly, the eponymous lakes.
U-kształtna Dolina Roztoki wraz ze swoimi dolinami zawieszonymi to klasyczne dzieło lodowca. Powstała wzdłuż przebiegu wielkiej dyslokacji tektonicznej, a Dolina Pięciu Stawów znajduje się na skrzyżowaniu kilku takich dyslokacji. Głównym ciekiem wodnym jest potok Roztoka – dopływ Białki wypływający z Wielkiego Stawu Polskiego.
Z Zazadniej wyruszamy niebieskim szlakiem na Polanę Rusinową, a stąd szlakiem zielonym podążamy na szczyt. Czas przejścia wynosi około 2 godziny w jedną stronę. Szlak Doliną Roztoki do Doliny Pięciu Stawów: jeden z najpopularniejszych, a przy tym najłatwiejszych szlaków prowadzących do Doliny Pięciu Stawów. Wyruszamy z Palenicy
7tsStWa. Dolina Pięciu Stawów i Morskie Oko Lubimy młode góry. Często wracamy na tatrzańskie szlaki, by podziwiać ostre granie, urwiska, skaliste podejścia i by cieszyć oczy niesamowitymi widokami. W zasadzie to od ponad 20 lat tak wracamy i ... nie jesteśmy wyjątkiem. W tym wpisie pokażę wam jeden ze szlaków, który przeszliśmy jesienią, a który pozwoli wam zobaczyć znane, piękne widokowo miejsca w Tatrach, a jednocześnie odejść trochę od innych turystów i…trochę się zmęczyć, a nie tylko przespacerować. Dowiecie się ile czasu musicie przeznaczyć na wędrówkę, ocenicie, czy wasze dzieci dadzą sobie radę i zobaczycie, czy chcecie zrobić wersję ,,rozszerzoną," czy pozostaniecie przy wersji klasycznej. Łatwe szlaki w TatrachAle zanim opiszę wam trasę naszej wędrówki kilka słów o tym, dlaczego warto jest zrezygnować z bardzo łatwych szlaków. Jak wiecie z roku na rok w Tatry przyjeżdża coraz więcej turystów. Z jednej strony to dobrze, że tyle osób chce aktywnie spędzać czas wędrując po górach, ale z drugiej strony coraz trudniej przez to znaleźć w Tatrach ciche i mało uczęszczane ostatnich latach wędrówka łatwym szlakiem w Tatrach szczególnie w wakacje i ciepłe jesienne weekendy, oznacza wielu towarzyszących wam turystów wokół. Z przykrością patrzę na zachowanie niektórych z nich - bardzo głośne rozmowy, śmiechy, rechoty, wrzaski, piski, tym głośniejsze, że normą stały się wyjazdy w kilka zaprzyjaźnionych rodzin. Najpopularniejsze i zarazem najłatwiejsze szlaki w Tatrach to te wzdłuż dolin kończące się w schronisku. W moim odczuciu absolutnym numerem jeden wśród turystów przyjeżdżających w Tatry po raz pierwszy jest droga do Morskiego Oka, później jest Dolina Kościeliska, a następnie Dolina Chochołowska. Są to tak łatwe, spacerowe szlaki, że przejdą je i emeryci i chętnie wybierane, łatwe szlaki, tym razem takie, na których jest różnica wysokości to: - szlak do Murowańca i dla chętnych wyżej na Kasprowy Wierch - szlak do schroniska na Hali Kondratowej i dla bardziej wytrzymałych na GiewontCzęść osób wybiera jeszcze łatwą opcję, w której wjeżdża kolejką na Kasprowy Wierch i później schodzi sobie do Murowańca, a potem aż do Kuźnic. Klasyka wśród tatrzańskich szlaków: Dolina Pięciu Stawów przez Dolinę Roztoki. Moja propozycja dla tych z was, którzy mają zapał i chęć, by spędzić z dziećmi w górach cały dzień, to szlak do Doliny Pięciu Stawów. Szlak ten jest moim zdaniem bezpieczny, a widokowo naprawdę świetny. Przeszliśmy go z Piotrkiem (wtedy 11-latkiem) jesienią. Powiem więcej, przeglądając nasze archiwalne zdjęcia znalazłam zdjęcie 4 i pół letniego Piotrusia na tym właśnie szlaku! Zupełnie tego nie pamiętałam, bo wtedy zostałam z 2 miesięczną córeczką w domu. Pewnie gdybym była wtedy z mężem i synkiem miałabym spore wątpliwości, czy aby ten szlak nadaje się na wędrówkę z maluchem. Oczywiście 4latek nie przeszedł szlaku w całości na własnych nogach, ale też przypuszczam, po obejrzeniu zdjęć i charakterze małego Piotrusia, że nie został tylko ,,wniesiony" . Tak więc jeżeli rodzic ma doświadczenie i jest kondycyjnie przygotowany na podchodzenie z nosidłem i dźwiganie dziecka, gdy te się zmęczy, szlak ten można pokonać nawet z młodszym dzieckiem. Wskazówka: szlak ten przeszliśmy jesienią, przy idealnej pogodzie. Góry, a szczególnie Tatry, wiosną, czy zimą to zupełnie inna bajka i inaczej trzeba się przygotować Pisząc, że szlak do Doliny Pięciu Stawów przez Dolinę Roztoki, jest dosyć łatwy, nie mam na myśli ,,łatwy – spokojnie wejdziesz tam w klapkach, ” a raczej ,,łatwy – nie będziesz z dziećmi przechodził nad przepaścią, podciągał się w górę po kamieniach, czy korzystał z zamontowanych łańcuchów do asekuracji przejścia.” Jeżeli jednak jeszcze nigdy nie chodziliście po górach z dziećmi, może to być wyzwanie, szczególnie jeżeli chodzi o odległość do pokonania - w krótszej wersji jest to 18,6 km a w dłuższej plus 4km wspinania się na przełęcz i zejścia z niej. Szlak do Doliny Pięciu Stawów przez Dolinę Roztoki nie jest typowym, spacerowym szlakiem dolinką, bo startujecie z wysokości 1100m a musicie dojść do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów na wysokości 1672 m A teraz czas na konkrety: odległości i czas przejściaStart: Łysa Polana Cel: Dolina Pięciu Stawów Koniec: Łysa Polana Szczegóły: Łysa Polana – Wodogrzmoty Mickiewicza - Dolina Roztoki – Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów – Świstówka Roztocka– zejście do Morskiego Oka - koniec na Łysej Polanie Odległość: Wariant łatwiejszy Palenica - schronisko w Dolinie Pięciu Stawów –Palenica 18,6 km Moim zdaniem to dosyć duża odległość dla młodszych dzieci. Jednak dla dzieci, które już chodziły po innych górach i dla dzieci >9lat nie jest to odległość nie do pokonania. Wariant trudniejszy Palenica –Dolina Pięciu Stawów – Świstówka - Morskie Oko - Palenica (nasza trasa). Tu mówimy już o dystansie około 20 km. Sama asfaltówka z Morskiego Oka do Palenicy ma 8km. Czas przejścia: Wariant łatwiejszy 6h15min Wariant trudniejszy 7h30min Etap 1. Palenica Białczańska – Wodogrzmoty (2,8km) czas według znacznika na szlaku 55min nasz czas 40min Ten fragment jest łatwy, po asfalcie. Ze starszymi dziećmi pokonacie ten dystans normalnym tempem w około 40 minut, dzieci nie są jeszcze zmęczone, idzie się łatwo. Ci z was, którzy mają bardzo dobrą kondycję, ten fragment przejdą szybkim tempem nawet w 20 minut. Etap 2. Wodogrzmoty – Dolina Roztoki – schronisko w Dolinie Pięciu Stawów (6,5km) czas według mapy: 2h05 szlak czarny lub 2h20min szlak zielony Nasz czas z 11-latkiem, zielonym szlakiem, z dłuższą przerwą przy Siklawie to około 3h Na początku szlak jest jeden. Po 1h25 marszu Doliną Roztoki dojdziecie do rozwidlenia na szlak zielony i czarny. Oba szlaki prowadzą do Doliny Pięciu Stawów. Możecie pójść szlakiem zielonym (nasza trasa) co zajmie wam jeszcze około godziny, albo szlakiem czarnym, stromo po schodach, co, według mapy, zajmie wam 40minut. Nie sugerujcie się kolorem, czarny kolor szlaku nie oznacza poziomu trudności. Etap 3. Dolina Pięciu Stawów – Świstówka Roztocka – asfaltówka do Morskiego Oka (4,1km) czas: 1h50minz opcją dodatkową 10 minut asfaltem, jeżeli chcecie przejść do schroniska nad Morskim Okiem. Etap 4. powrót asfaltem Morskie Oko – Palenica Białczańska około 8km (2h05min) Alternatywny powrót: tylko 20minut asfaltówką do Włosienicy skąd odjeżdżają fasiągi. Stąd możecie zjechać wozem za ,,drobną” opłatą 30zł od osoby (również dzieci powyżej 3 lat, październik 2018) Szlak do Doliny Pięciu Stawów i Morskiego Oka zaczyna się na Palenicy Białczańskiej, gdzie możecie dojechać busem, lub autem. Palenica Białczańska to popularne miejsce na rozpoczynanie górskiej wędrówki ze względu na bardzo dobry dojazd z Zakopanego. Dodatkowo dla zmotoryzowanych są parkingi, na których można zostawić auto na cały dzień. Koszt parkowania na Łysej Polanie za cały dzień to 30 zł (2020) UWAGA: latem 2020 ze względu na koronawirusa wprowadzono internetową rezerwację miejsc parkingowych na Palenicy Białczańskiej. Wszystkie informacje znajdziecie na stronie TPN tutaj: parkowanie w TPNWskazówka: jeżeli dojeżdżacie busem i zaczynacie i kończycie wędrówkę w Palenicy musicie dobrze wyliczyć czas, by wieczorem zastać jeszcze jakieś busy, które zabiorą was z powrotem. W sezonie, gdy jest dużo turystów, busy stoją i do przysłowiowego ostatniego chętnego, chociaż warto się upewnić u kierowcy, o której będzie ostatni kurs. Dojazd samochodem da wam niezależność jeżeli chodzi o godzinę powrotu, ale musicie liczyć się z trudnościami w znalezieniu miejsca do zaparkowania. Aby mieć pewność, że uda wam się zaparkować na jednym z bliskich parkingów w sezonie, lub w słoneczne weekendy jesienią, musicie być w Palenicy jak najwcześniej. Po w sezonie i podczas dobrej pogody w weekendy, możecie mieć już problemy ze znalezieniem miejsca do zaparkowania. Wskazówka: gdy parkingi na Palenicy Białczańskiej i na Łysej Polanie się zapełnią, pozostaje wam szukać miejsca do parkowania wzdłuż drogi, a aut może być naprawdę sporo. W październikowy, słoneczny weekend samochody były zaparkowane na ponad kilometrowym odcinku. My zaparkowaliśmy na Łysej Polanie, 10 minut asfaltem od kas na Palenicy Białczańskiej. Jak zwykle przy doskonałej pogodzie przy kasach robią się długie kolejki. 10-20 minut oczekiwania to standard. W kasie kupiliśmy bilety wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Bilet jednodniowy dla dorosłych to 5zł dla dzieci 2,5 zł, można płacić kartą. Ceprostradą do Morskiego Oka Po przejściu bramek za kasami razem z rzeszą innych turystów ruszyliśmy dalej. Szczerze, to miałam wrażenie, że uczestniczymy w jakimś exodusie. Ludzie z wózkami, z kijkami do Nordic Walking, z dziećmi w przeróżnym wieku, rozkrzyczani nastolatkowie, grupy znajomych rodzin głośno się nawołujące, wszyscy niosący plecaki i plecaczki różnej wielkości. Ciekawostka: Asfaltowy szlak do Morskiego Oka jest naprawdę bardzo popularny i nazywany jest ceprostradą. Określenie ceper nie cepr!( cepry) to w góralskiej gwarze określenie każdego, kto góralem nie jest. I jest to określenie, można powiedzieć, lekceważące. Także jeżeli przypadkiem usłyszycie, że: Takie ceny to tylko dla ceprów to nie myślcie, że to najniższa możliwa cena. Początkowo ,,ceprami” nazywano pracowników kolejowych, budowlanych i innych, którzy zarobkowo przyjeżdżali na Podhale z innych regionów. W okresie międzywojennym, określenie ceper nabrało negatywnego wydźwięku. Ceprami zaczęto nazywać kompletnie nieprzygotowanych do wędrówki pseudoturystów wychodzących w Tatry. Również i teraz doświadczeni turyści górscy używają określenia: cepry, mówiąc o osobach chodzących w góry bez podstawowych umiejętności, tzw. ,,niedzielnych" turystów. Około pół godziny później doszliśmy do wejścia do Doliny Roztoki i nasze drogi się rozeszły. 80% rozgadanych turystów ruszyło dalej w stronę Morskiego Oka, a my skręciliśmy w Dolinę Roztoki i … tu zrobiło się spokojniej. Zupełnie jakbyś z ruchliwej ulicy w centrum miasta przeniósł się na spokojną podmiejską uliczkę. wskazówka: wejście do Doliny Roztoki znajduje się kilkadziesiąt metrów za Wodogrzmotami Mickiewicza i zaczyna się stromym podejściem. Wodogrzmotów Mickiewicza nie da się przegapić, są przy asfaltowej drodze do Morskiego Oka, jest tabliczka i w sezonie jest zawsze sporo ludzi. Dolina Roztoki: praktyczne wskazówki * Szlak przez Dolinę Roztoki poleciłabym raczej dla starszych dzieci (powyżej 8/9 lat) bo na ścieżkach jest sporo kamieni, często luźno poukładanych, sporo jest też podchodzenia. Młodsze dzieci też sobie poradzą, ważne jest by miały dobre buty, towarzystwo i chęci. Do Piątki czyli Doliny Pięciu Stawów poszliśmy tylko z Piotrem, naszym 11 letnim synem. Wiedzieliśmy, że Agusia (7lat) bez towarzystwa innych dzieci w jej wieku będzie nam marudzić i ociągać się na szlaku. Nie skakała z radości, gdy planowaliśmy wyjście w góry, więc zostawiliśmy ją pod opieką babci i dziadka. Pewnie gdybyśmy szli razem z córką, wrócilibyśmy z Doliny Pięciu Stawów do Palenicy i nie zdecydowalibyśmy się na przejście do Morskiego Oka. To jednak byłoby spore wyzwanie dla naszej 7 latki, głównie ze względu na dużą odległość. * Szlak przez Dolinę Roztoki jest widokowo ładny, ale ponieważ słońce w październiku jest nisko, długo szliśmy w cieniu. * Dzieci może zaciekawić ,,połamany las” - wiatrołom, kilkaset połamanych drzew. Może to być tzw. ciekawy punkt podczas waszej wędrówki. Dzieci potrzebują jakiegoś bardziej konkretnego celu, a najlepiej kilku, by chętniej maszerować. O wiele lepiej brzmi: ,,Idziemy zobaczyć ,,połamany las”” niż ,,Idziemy zobaczyć dolinę Roztoki” wskazówka: jeżeli chcecie zająć młodsze dzieci ciekawą historią opowiadaną podczas wędrówki, wyszukajcie streszczenie/przeczytajcie Rogasia z Doliny Roztoki Marii Kownackiej. * Na szlaku przez Dolinę Roztoki nie ma toalet (ostatnie Toi Toie przy Wodogrzmotach Mickiewicza, potem dopiero schronisko) nie ma drewnianych stołów i ław, koszy na śmieci i mam nadzieję, że to się nie zmieni. O wiele przyjemniej jest przysiąść na kłodzie drzewa, czy pniu i nie widzieć wypełnionych po brzegi koszy na śmieci. Podstawa to dobre buty Na końcowym etapie wędrówki macie dwie możliwości dotarcia do celu. Czarny szlak (40min) stromo pod górę po ułożonych kamieniach, albo dłuższy, prawie godzinny szlak zielony (55min) Ten dłuższy odcinek jest moim zdaniem przyjemniejszy i ciekawszy dla dzieci, bo mija się Wielką Siklawę, największy wodospad w Polsce, mający około 70 metrów. Jednak to właśnie tam musicie przejść po kamieniach i głazach, które mogą być mokre i śliskie. Nie ma przepaści, czy ostrych stromizn, ale przewrócić się łatwo szczególnie po deszczu jeżeli ma się słabe buty i niekoniecznie świetną kondycję. Z dzieckiem w nosidle raczej nie ryzykowałabym przejścia szlakiem zielonym, ale wypowiadam się jako osoba, która z dziećmi na szlaku jest wyjątkowo ostrożna. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Gdy dotarliśmy do schroniska przekonaliśmy się, że słońce w Tatrach przyciąga jak magnes – nie pamiętam, bym kiedyś tu widziała tylu turystów. Takie widoki kojarzę raczej z Murowańcem (schronisko pod Kasprowym Wierchem) dosyć popularnym wśród turystów i wycieczek szkolnych miejscem. Ale Dolina Pięciu Stawów? Jedno jest pewne : dzieci poniżej 5 lat i rodziców z nosidłami można było policzyć na palcach. Dlaczego? Moim zdaniem, by dziecko bezpiecznie wnieść w nosidle na plecach do Doliny Pięciu Stawów trzeba mieć naprawdę dobrą kondycję, a dla dzieci <5 to jednak za duża odległość, by wejść o własnych siłach, a podejście od Morskiego Oka jak i od Zawratu nie nadaje się na samodzielne wejście dla małych dzieci. Przełęcz Zawrat to łańcuchy, a podejście od Morskiego Oka to długa wspinaczka, bez ekspozycji, ale jednak za ciężko dla młodszych dzieci, które w górach bywają okazjonalnie. Menu w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów zaskoczyło mnie swoją …nowoczesnością. To już nie te klimaty, kiedy w górskim schronisku można było dostać tylko kwaśnicę, gulasz i kiełbasę. Teraz wybór jest jak w restauracji, przy zamówieniu dostaje się beeper, możesz sobie posiedzieć na zewnątrz, a beeper zacznie migać, gdy twoje zamówienie będzie gotowe. Światowo się zrobiło… Nie zapomnijcie o latarkach! Gdy dotrzecie do Doliny Pięciu Stawów koniecznie zorientujcie się ile macie czasu, by przed zmrokiem zejść z dziećmi z gór. Szczególnie jeżeli nie macie czołówek, czy latarek. Dlaczego jest to tak ważne, by zejść ze szlaku przed zachodem słońca? W październiku słońce zachodzi między a i teraz wyobraźcie sobie, że nagle robi się niesamowicie ciemno, a przed wami jeszcze spory kawał drogi w dół. Schodzenie po kamieniach, w ciemności, szczególnie, gdy już jesteście zmęczeni po całym dniu może się skończyć większym, lub mniejszym urazem. Jeżeli nie planujecie przejścia dalej do Morskiego Oka, a będziecie wracać tym samym szlakiem przez Dolinę Roztoki to naprawdę polecam wam tak zaplanować waszą wędrówkę, by po dojściu do Doliny Pięciu Stawów i odpoczynku w schronisku wspiąć się wyżej, by zobaczyć dolinę w całej okazałości. Ładne widokowe punkty znajdują się na szlaku na Świstówkę i na szlaku na Zawrat od Doliny Pięciu Stawów. Samo podejście na Zawrat od strony Doliny Pięciu Stawów to 1h40min, ale widoki są wspaniałe na całym podejściu i nie musicie dochodzić aż na przełęcz. wskazówka: część bardziej doświadczonych osób właśnie przez Zawrat będzie wracać w dół, by skończyć wędrówkę w Kuźnicach. Jeżeli wam też wpadnie do głowy pomysł, by przejść przez Zawrat z dziećmi i wrócić szlakiem przy Czarnym Stawie Gąsienicowym, to podpowiem wam, że po drugiej stronie Zawratu jest stromo, są łańcuchy i raczej przydałoby się mieć doświadczenie w schodzeniu, które jest w takich miejscach trudniejsze niż wchodzenie. Jeżeli macie doświadczenie to z nastolatkami możecie spróbować wrócić tym szlakiem. Alternatywna droga powrotu: przez Świstówkę do Morskiego Oka My nie mieliśmy dużego zapasu czasu, ale mimo wszystko, znając możliwości naszego 11 letniego syna, postanowiliśmy nie wracać Doliną Roztoki, a wybraliśmy dłuższy szlak przez Świstówkę do Morskiego Oka. Gdy wybieracie taki wariant powrotu, znowu powtarzam, ważne jest by po zmroku znaleźć się już na asfaltowej drodze od Morskiego Oka do Palenicy. Po ciemku powrót asfaltem nie jest tak ryzykowny, jak schodzenie po kamieniach szlakiem w lesie. Ale uprzedzam otwarcie, że jeżeli nie macie kondycji to taki szlak powrotny da się wam we znaki. Szlak nie jest trudny, ale męczący, zejście jest długie i wymagające, szczególnie jeśli już przeszliście 9 kilometrów przez Dolinę Roztoki i 2km na przełęcz. Idealnie byłoby zarezerwować nocleg w schronisku w Pięciu Stawach i wówczas powrót przez Świstówkę do Morskiego Oka byłby znacznie łatwiejszy, ale zakładam, że nie chcecie wędrować z plecakami. Szlak z Doliny Pięciu Stawów na przełęcz Świstówka jest bardzo malowniczy, to stamtąd zobaczycie piękne widoki na Dolinę Pięciu Stawów. Nam udało się nawet zobaczyć Pieniny po drugiej stronie, bo widoczność była rewelacyjna. Zejście do Morskiego Oka może być trudne dla osób słabych kondycyjnie. To szlak główne po kamieniach. Dodatkowo nachylenie jest spore, więc dzieci mogą zbiegać i skakać po kamieniach, co może być niebezpieczne. Dlatego tak ważne są dobre buty. wskazówka: po przejściu szlaku z Piątki do Morskiego Oka mogę powiedzieć jedno: zdecydowanie nie chciałabym podchodzić od strony Morskiego Oka do Doliny Pięciu Stawów z plecakiem, czy nosidłem. Szlak w tę stronę może wykończyć. Do asfaltówki dotarliśmy późno, bo około i uznaliśmy, że nie odbijamy już do schroniska nad Morskim Okiem. To jednak dodatkowe 10-20 minut. Jeżeli jednak uda wam się zejść o rozsądnej porze spacer i odpoczynek w Morskim Oku pozytywnie was naładuje przed długim powrotem asfaltówką w dół do Palenicy Białczańskiej. Powrót z Morskiego Oka do Palenicy to odcinek ponad 8km, co prawda ciągle w dół, ale jednak, gdy przeszliście z Doliny Pięciu Stawów to macie już sporo kilometrów ,,w nogach.” Szczerze mówiąc to nie pałam sympatią do tej asfaltówki. Bez sensu wydaje mi się chodzenie po górach asfaltem, ale…gdy Piotrek był niemowlakiem też raz zabraliśmy go do Morskiego Oka w gondoli, więc rozumiem dlaczego ludzie wybierają ten szlak. Jeżeli po przejściu z Doliny Roztoki do Morskiego Oka uznacie, że powrót, jeszcze co najmniej godzinny, asfaltową drogą jest ponad siły waszych dzieci możecie zapłacić góralom i pokonać tę odległość fasiągiem. * Fasiągi swój przystanek mają na Włosienicy to jest około 1 i pół kilometra od Morskiego Oka. *Tutaj warto się zastanowić nad zasadnością wwożenia wszystkich turystów fasiągami do Morskiego Oka. Rozumiem, że są osoby starsze, które nigdy nie doszłyby samodzielnie do Morskiego Oka, a chciałyby zobaczyć to miejsce w Tatrach. Jednak dla mnie jest to nieporozumienie, gdy ludzie tak po prostu płacą by wwieźć się do schroniska i wrzucić zdjęcia na Instagram. Jak dla mnie totalne nieporozumienie. Tym bardziej, że nikt nie kontroluje tego jak eksploatowane są konie i jakie jest nieprzekraczalne obciążenie fasiągu..smutne to... wskazówka: fasiągi to, w gwarze góralskiej, wozy do przewożenia turystów. Również musicie zdążyć przed zmrokiem, bo fiakrzy (górale powożący fasiągami) kończą przewozy, gdy zrobi się zupełnie ciemno. W październiku była to . W czerwcu, lipcu sierpniu, czyli latem wozy powinny kursować do Ceny przewozów są ustalane indywidualnie przez fiakrów. Taki ,,luksus” powrotnego przejazdu fasiągiem w październiku to 30zł od każdej osoby, również dzieci. W sezonie jest to nawet 50zł. Jedynie dzieci do lat 3 przewożono za darmo. Zresztą ceny przewozów nie są ustalane odgórnie. Płatność oczywiście gotówką. Nam udało się niemal na styk dotrzeć do asfaltówki przed zmrokiem. Później wracaliśmy w zapadających ciemnościach, ale wygodnie, bo asfaltem. ważna informacja: w okresie od 1 grudnia do 15 maja szlak z Morskiego Oka na Świstówkę jest zamykany, ze względu na ogromne zagrożenie lawinowe. Jeżeli przeszliście ten szlak z dziećmi (lub bez) koniecznie podzielcie się w komentarzu waszymi wrażeniami! Aby wasz komentarz był opublikowany, na końcu zostawcie swoje imię, lub nick!
Na ten wyjazd w góry czekaliśmy już długo! Odkąd zdobyliśmy nasz pierwszy szczyt, oboje z Erykiem byliśmy rządni podziwiania kolejnych pięknych widoków! (klik) Zaplanowaliśmy cztery intensywne dni w Tatrach. Prognozy nie były obiecujące, jednak nie wystraszyliśmy się deszczu! Jak się później okazało to była dobra decyzja! Pierwszy poranek w górach był bardzo deszczowy. Nie śpiesząc się zjedliśmy pożywne śniadanie i niepewnie wyszliśmy z domu. Jako, że byliśmy z rodziną, między innymi moimi rodzicami, mam wrażenie, że do końca nikt nie wierzył, że w deszcz dojdziemy gdziekolwiek! Jednak jako, że był to pierwszy poranek w górach, byliśmy wyjątkowo zmotywowani i nie poddaliśmy się! Okapturzeni, w płaszczach ruszyliśmy z domku! Nasz cel to Dolina Pięciu Stawów. Samochód zostawiliśmy na polanie Palenica Białczańska. Stamtąd bardzo spokojnie zaczęliśmy idąc trasą na Morskie Oko. W okresie wakacyjnym ten odcinek jest niesamowicie oblegany przez turystów! Spotkaliśmy miłych biegaczy, którzy poopowiadali nam swoje wrażenia po biegu Katorżnika. Oczywiście od razu zapaliła się nam żarówa i pomysł na kolejne wyzwanie! Dzięki temu ta spokojna betonowa trasa nie dłużyła się tak bardzo. Chcąc przyśpieszyć kroku, trasa wygląda trochę jak slalom, gdyż trzeba wyprzedzić liczne tłumy ludzi. Po około 40 minutach doszliśmy do kierunkowskazów, gdzie odbijamy na Dolinę Pięciu Stawów. Tam już można spotkać dużo mniej osób. Początek trasy prowadzi przez wysokie kamienie, lecz nie warto się zniechęcać, gdyż po jakimś czasie droga robi się spokojniejsza. Potok Roztoka przyjemnie umila nam czas swoim szumem. Ten szlak to prawdziwa przyjemność! Sami zobaczcie: Szło się na prawdę przyjemnie! Na zmianę zdejmowaliśmy i nakładaliśmy płaszcze. Po drodze można było spotkać ogromne ilości leśnych malin i jagód. Kto chciał mógł najeść się spokojnie. I tak oto dochodzimy do momentu, w którym można odbić na Schronisko przy Dolinie Pięciu Stawów lub wydłużyć sobie drogę o 10 minut i pójść przez Wodospad Siklawa. To największy wodospad w Tatrach. Mimo deszczu, zdecydowaliśmy się z Erykiem odłączyć od ekipy i pójść w kierunku Wodospadu. Trasa bardzo kamienista i momentami przy tej pogodzie na prawdę śliska. Jednak gdy stanęliśmy przed Wodospadem nie żałowaliśmy ani jednego trudnego kroku w jego kierunku! Wodospad jest przepiękny, nachylenie jego ściamy to 35*, a wysokość to około 70 metrów. Na prawdę robił wrażenie, a zdjęcia nie są w stanie tego przekazać! Trzeba było jednak opuścić powoli to piękne miejsce. Po krótkim czasie dochodzimy do pięknego Wielkiego Stawu Polskiego. Chwilę później dochodzimy do Schroniska Dolina Pięciu Stawów zbudowanego nad Przednim Stawem. Znajduje się na wysokości 1671 m i jest to najwyżej położone schronisko w Polsce. Skosztowaliśmy tam gorącą przepyszną zupę, by rozgrzać się i nabrać trochę sił. Po wyjściu spotkaliśmy chudego liska, który najwidoczniej też miał ochotę zjeść coś dobrego. Oczywiście miałam chęć oddać mu kanapkę, jednak dowiedzieliśmy się, że nie możemy go dokarmiać. Ruszyliśmy dalej wzdłuż Przedniego Stawu przemierzając piękne szlaki! To był na prawdę cudowny dzień pełen wrażeń! Widoki jakie podziwialiśmy po drodze były na prawdę przepiękne! Jestem dumna z rodziców, że poradzili sobie na tej trasie! Przyznam, że trochę(nawet bardzo) ponarzekali, a do końca nie wiedzieliśmy jak ich wesprzeć. Wszyscy staraliśmy się ich rozbawić! Podczas pokonywania trasy mój tato stwierdził: “Powiedz wszystkim na blogu, że to nie trasa dla 50-o latków“. Jednak po powrocie szybko zmienił zdanie! Rodzice byli zadowoleni, a ja z nich jeszcze bardziej dumna! Ten dzień zapamiętamy na długo. Dolina Pięciu Stawów to piękne miejsce!
Dolina Pięciu Stawów jest zdecydowanie jednym z najbardziej znanych miejsc w polskich górach, i to nie znanych na zasadzie „wiem, że jest”, tylko znanych i naprawdę chętnie odwiedzanych. Dla mniej wprawnych turystów stanowi cel sam w sobie, dla tych bardziej doświadczonych – punkt pośredni, a dla osób, które żyją górami, jest dopiero punktem startowym jednych z najwspanialszych górskich Dolina Pięciu Stawów jest tak popularna?Przyczyn popularności Doliny Pięciu Stawów można upatrywać w kilku punktach. Przede wszystkim jest to obiektywnie piękne miejsce, które samo w sobie jest warte odwiedzenia. A że jest położone przy dość wygodnych szlakach i pozwala wyjść w wyższe partie gór bez nadkładania drogi, to tym bardziej podnosi jego atrakcyjność. Tutaj znajduje się najwyżej położone w Polsce schronisko, a dotarcie tu nie stanowi gigantycznego wyzwania (jakkolwiek wymaga pewnej kondycji).Podstawowy szlak do Doliny Pięciu Stawów to droga zielona oznakowana od Wodogrzmotów Mickiewicza. Jest to technicznie proste przejście, które jest wybierane przez początkujących ze względu na to, że nie wymaga technicznego przygotowania, a przez doświadczonych dlatego, że pozwala oszczędzić energię na trudniejsze odcinki. Zresztą wszystkie długie weekendy i praktycznie całe lato jest tu spory tłok, więc jeśli planujesz wejść do Doliny Pięciu Stawów Polskich właśnie Doliną Roztoki, to dobra rada – zacznij wędrówkę jak całą drogę pokonuje się trasą podstawową, natomiast kiedy przy Siklawie zaczyna się sezon oblodzeń, obowiązuje oznaczony niebieskimi tyczkami wariant poza Kopą. Tutaj już zaleca się wychodzenie tylko z ABC droga? Idź skąd chcesz!Do Doliny Pięciu Stawów można dojść wieloma znakowanymi szlakami – głównie łącznikowymi, ale nie tylko. Jeśli masz kilka dni, możesz rozważyć dotarciu tutaj okrężną drogą i niekoniecznie z Zakopanego. To może ułatwić choćby organizację do rozważenia to chociażby:żółtym i niebieskim szlakiem znad Morskiego Oka;niebieskim znad Morskiego Oka;znad Morskiego Oka przez Kozi jednak od razu warto sobie utrudniać podejście. Choć podstawowy szlak jest łatwy, ma on swój urok, który objawia się przede wszystkim w niezapomnianych widokach. Przejście nawet krótszego wariantu zajmie jednak ładnych parę godzin, więc wydłużenie tego czasu z jednoczesnym wzrostem poziomu trudności dla wielu osób po prostu odbierze całą przyjemność z iść z Doliny Pięciu Stawów?D5SP to świetny punkt wypadowy dla tych, którzy chcieliby już bliżej zapoznać się z górami. Sugerowanych kierunków wyprawowych jest sporo:do Morskiego Oka przez Szpiglasowy Wierch;do Morskiego Oka przez Świstówkę (ten szlak jest zamknięty w sezonie zimowym);na Halę Gąsienicową przez Przełęcz Zawrat albo Kozią przełęcz, albo Przełęcz Krzyżne;na Kozi Wierch;na podbój Orlej Perci od Przełęczy Krzyżne przez Kozi Wierch, Kozią Przełęcz i Zawrat;na Kasprowy Wierch przez szlaki charakteryzują się różnymi poziomami trudności. Latem wszystkie są do przejścia nawet bez większego przygotowania technicznego, ale zdecydowanie potrzeba niezłej kondycji i już ubioru i wyposażenia z nieco wyższej półki, bo to już typowo górskie podejścia. Raczej nie będą polecane na przykład rodzinom z dziećmi, choć oczywiście to sprawa indywidualna. O ile jednak na Morskie Oko z Zakopanego w sandałach da się wejść (czego jednakowoż nie polecamy ze względu na komfort), to już szlaki z Doliny Pięciu Stawów w górę zdecydowanie należy potraktować w Dolinie Pięciu StawówSchronisko w Dolinie 5 Stawów jest atrakcją samą w sobie i nie należy go traktować tylko jako punktu wypoczynkowego czy miejsca noclegowego. Zresztą fascynacja tym miejscem może znaleźć ujście (albo się dopiero narodzić) jeszcze w drodze, bo idąc do schroniska, mija się wyciąg towarowy, którym transportowane jest zaopatrzenie na górę, a także niewielką elektrownię wodną, dzięki której schronisko może utrzymać zdecydowanie większą niezależność sumie w schronisku w D5SP jest prawie 70 miejsc noclegowych – sporo, zwłaszcza biorąc pod uwagę położenie, ale w sezonie nie jest łatwo trafić na wolne miejsce. W przeciwieństwie do wielu górskich schronisk, to nie jest po prostu górskim sklepikiem. Wypożyczalnia sprzętu, pole lawinowe, punkt kontroli detektorów i pozostałe ułatwienia zostały wprowadzone z myślą o osobach, które poważnie traktują turystykę górską. Jeśli więc interesują Cię góry w najlepszym wydaniu, ale chcesz pokonywać je bezpiecznie, warto zacząć właśnie stąd: to dobry punkt, żeby upewnić się, że jesteś należycie przygotowany na dalszą na miejscu można też dobrze zjeść, odpocząć czy urządzić sobie bazę wypadową na jednodniowe wyjścia na szlak. Przy okazji warto dodać, że jest to najwyżej położone w Polsce przygotować się do wyjścia do Doliny 5 Stawów?Dojście do Doliny Pięciu Stawów nie wymaga pełnego górskiego przeszkolenia ani ekstra ekwipunku. Zaznaczamy jednak, że o ile latem przy dobrych warunkach można tę trasę uznać za interesującą, urozmaiconą, ale nadal łatwą, to niektóre jej fragmenty mogą na parę chwil podnieść ciśnienie. Jednocześnie przy gorszych warunkach – nie wspominając nawet o wyjściach zimowych – należy liczyć się ze wzrostem poziomu trudności szlaku. Głównym problemem mogą być śliskie kamienie i te odcinki, które są poprzerastane to dobry szlak dla osób, które już pierwszy kontakt z górami mają za sobą i szukają sobie czegoś będzie górskie obuwie. Nie muszą to być buty na kostkę, choć takie są zalecane, ale na pewno muszą zapewniać perfekcyjną przyczepność i stabilizację w się mogą kije trekkingowe. Szlak nie jest stromy, ale dość długi i miejscami odrobinę bardziej wymagający, a wtedy możliwość podparcia się jest bardzo ważna. Trzeba tu jednak poczynić jedno istotne zastrzeżenie: to nie jest miejsce, w którym można się uczyć posługiwania kijami – należy już to umieć, bo inaczej będą tylko należy wziąć ze sobą coś do picia i najlepiej jakiś prowiant. Droga nie jest może długa, przed Wodogrzmotami można jeszcze uzupełnić zapasy, ale jeśli później trzeba będzie gdzieś chwilę przeczekać, to warto mieć tę odrobinę obowiązkowe jest zabranie ze sobą kurtki przeciwdeszczowej. Nie parasola, co niestety czasem wciąż widzi się na szlaku, tylko kurtki. Nawet jeśli dzień ma być słoneczny, pamiętaj, że pogoda w górach jest zmienna, a spędzenie nawet kilkunastu minut w mokrych ubraniach na wietrze to nie jest coś, co chcesz zimowe należy organizować już całkiem poważnie, czyli z lawinowym ABC, pełną logistyką i dobrym zaopatrzeniem sprzętowym. Nadal bowiem ten szlak nie jest wybitnie trudny, ale lepsze przygotowanie to większe bezpieczeństwo, a warto pamiętać, że to jedna z popularniejszych dróg w tatrach i często zdarza się, że trzeba się sprzętem podzielić z kimś, kto przygotował się Pięciu Stawów z dziećmi?Szlaki do Doliny Pięciu Stawów są do pokonania z dziećmi, ale raczej należy wtedy wziąć pod uwagę opcję noclegu w schronisku w D5SP. Na pewno nie powinna to być pierwsza trasa dla dzieci, ale jeśli to młodzież, która już złapała górskiego bakcyla, to warto taką propozycję zostawić na na szlaku musi być już samodzielne i zaradne. Nie ma opcji prowadzenia całą drogę za rękę, zapewniania stałej asekuracji i raczej nie chcesz też nosić całego dziecięcego bagażu w swoim trasy nie polecamy na wycieczki z dziećmi, jeśli jest mokro, a już tym bardziej wtedy, kiedy pojawia się ryzyko oblodzenia lub nawet niewielkich opadów chodzi o wyjścia powyżej schroniska dalszymi szlakami, to tutaj już zdecydowanie brakuje opcji dla małych dzieci. To szlaki średnio trudne lub trudne, których konstrukcja sprawia, że najmłodsi często nie będą ich w stanie pokonać z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Oczywiście sprawny szesnastolatek poradzi sobie z większością z nich, ale zabieranie tam młodszych dzieci jest kiepskim wyjścia do D5SPDolina Pięciu Stawów Polskich jest do osiągnięcia nawet z buta z Zakopanego, ale to prawie 35 kilometrów, więc na powrót w tym samym dniu już nie ma co liczyć. Z Palenicy Białczańskiej jest już tylko połowa tego, przy czym weź pod uwagę, że taką wycieczkę trzeba zacząć wcześnie, ponieważ parking w Palenicy, choć wydaje się dość przestronny, może nie zmieścić wszystkich aut, jeśli wybierasz się do Doliny Pięciu Stawów w okresie wzmożonego ruchu szlaku na Morskie Oko, z którego odbija się na Dolinę Pięciu Stawów Polskich przy Wodogrzmotach, można jeszcze uzupełnić zapasy, więc nie trzeba wszystkiego dźwigać ze sobą z domu, ale ekonomicznie jest to jednak lepsze rozwiązanie. Na drogę powrotną można się zaopatrzyć w schronisku w Dolinie. Ceny są oczywiście górskie, ale to nie powinno stanowić wielkiego jest tu czas: im później wychodzisz na szlak, tym mniej będzie z tego przyjemności, bo tym więcej będzie ludzi. I może w innych miejscach oznacza to, że co parę minut z kimś się przywitasz, tak na tym szlaku będzie po prostu ordynarny dobierać szlaki dla siebie?Dolina Pięciu Stawów jest prawdziwym centrum turystycznym Tatr. Tutaj krzyżuje się wiele szlaków i stanowi ona punkt wypoczynkowy dla osób, które wędrują w różnych kierunkach po parę dni. Jeśli też zamierzasz iść później wyżej, to musisz przeanalizować, która z dróg będzie odpowiednia dla Ciebie. O ile sam szlak do D5SP nie ma stopnia trudności (latem), o tyle już w wyższe partie gór trzeba się zwykle przygotować.
Wyprawa do Doliny Pięciu Stawów Polskich należy do kategorii NAJ. Odwiedzimy dolinę uważaną za najpiękniejszą w Tatrach. Przejdziemy obok Siklawy – największego wodospadu tatrzańskiego (około 70 metrów wysokości), zobaczymy też najdłuższe i najgłębsze jezioro tatrzańskie – Wielki Staw Polski. Dotrzemy do najwyżej położonego schroniska w Polsce (1670 m Z Doliny możemy wyruszyć na ograniczający od północy dolinę Kozi Wierch, który jest najwyższym nie granicznym szczytem (2291 m w całości położonym w Polsce. Dolina Pięciu Stawów Polskich absolutnie warta jest odwiedzenia i to niezależnie od pory roku. Jest bardzo atrakcyjnym celem samym w sobie, może też być dobrym punktem startu do wycieczek w wyższe partie gór. Kraj: Polska Rejon: Tatry Wysokie Punkt wyjścia: Palenica Białczańska Czas: 1 dzień Pora roku: wiosna, lato, jesień, zima Trudności: brak trudności (zimą, w zależności od warunków śniegowych droga może być trudna – konieczność użycia raków). Suma wzniesień: ok. 690 m (do schroniska) Długość trasy: ok. 17 km (do schroniska i z powrotem) Czas wyprawy: (sam przemarsz do schroniska i z powrotem): ok. 5 h Zobacz dodatkowe informacje: Mapa online: Tatry Polskie DOJAZD EKWIPUNEK POGODA UBEZPIECZENIA online NOCLEGI online Więcej praktycznych informacji – w panelu bocznym (PC) lub na dole strony (mobile). Opis dojścia do Doliny Pięciu Stawów Polskich w warunkach zimowych: Zimowa Dolina Pięciu Stawów i Pusta Dolinka Poniżej prezentujemy fragment mapy “Tatry Polskie i Słowackie” Wydawnictwa Compass z zaznaczoną trasą wyprawy do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Dojście do Doliny Pięciu Stawów Polskich z Palenicy Białczańskiej Wyruszamy z parkingu w Palenicy Białczańskiej – jest to prawdopodobnie najpopularniejszy punkt wyjścia w Polskich Tatrach, szczególnie w sezonie letnim, lub w tzw. długie weekendy panuje tu prawdziwy tłok. Wyruszają stąd turyści do Morskiego Oka i wyżej na Rysy, Szpiglasowy Wierch, Przełęcz pod Chłopkiem i do Doliny Pięciu Stawów (opis drogi z Palenicy Białczańskiej – ). Dlatego, jeżeli tylko możemy, warto wyjść na trasę bardzo wcześnie rano. Nie będziemy mieli problemu z zaparkowaniem i przynajmniej początek trasy przejdziemy bez tłoku. Zaraz obok parkingu znajduje się punkt kasowy TPN. Pierwszy odcinek pokonujemy po asfalcie – do wejścia na zielony szlak prowadzący do Doliny Roztoki mamy 50 min. Na tym odcinku odsłaniają się nam już widoki na Dolinę Białej Wody i panorama na tatrzańskie szczyty, widoczny jest stąd Gerlach. Po ok. 40 minutach drogi w prawo do góry biegnie szlak na Rówień Waksmundzką (czerwony) lub Rusinową Polanę (czerwony i czarny). Następnie mijamy budynek TPN, tzw. Dróżnikówkę i dochodzimy do Wodogrzmotów Mickiewicza. Jest to jedna z większych atrakcji na naszej trasie. Z kamiennego mostku znajdującego się na drodze do Morskiego Oka widoczny jest bardzo dobrze Pośredni Wodogrzmot. Kaskady wody tworzą się na progach skalnych potoku Roztoka, który wypływa z Wielkiego Stawu w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Za mostkiem po lewej stronie jest duży plac – w lewo, w dół szlak (zielony) biegnie do Schroniska PTTK w Roztoce (zaledwie 10 minut ), a my skręcamy w prawo, do góry, do Doliny Roztoki i również zielonym szlakiem idziemy w kierunku Doliny Pięciu Stawów Polskich, wg mapy czeka nas 2:10 h marszu. Na początku idziemy ostro pod górę po dużych kamieniach. Droga początkowo prowadzi przez las, w pewnych miejscach mocno przerzedzony – sporo tu połamanych, straszących trochę wyglądem chorych świerków. Na tym odcinku przekraczamy też potok Roztoka. Po ok. 30 min. dochodzimy do szałasu na Polanie Nowa Roztoka – tutaj większość turystów robi pierwszy odpoczynek. Stąd też zaczynają się fajne widoki – z prawej strony ukazują się nam szczyty grani Wołoszyna. Słychać też dobrze szum potoku Roztoka. Nasza trasa cały czas wznosi się do góry i prowadzi pośród wysokich kosówek. W niecałe półtorej godziny dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Po prawej stronie mijamy dolną stację wyciągu towarowego, którym dostarczane jest zaopatrzenie do Schroniska w D5SP. W lewo, ostro pod górę odchodzi czarny szlak prowadzący bezpośrednio pod Niżną Kopę, którą trawersuje w prawo wprost do schroniska nad Przednim Stawem. Jest to zalecany wariant zimowy, kiedy występuje oblodzenie na podejściu koło Siklawy (obejście Niżnej Kopy z lewej, dojście do niebieskiego szlaku na Świstówkę i nim dalej do schroniska). Na wprost, dnem doliny biegnie dalej szlak zielony, który przechodzi obok Wielkiej Siklawy i wychodzi przy Wielkim Stawie. Poza sezonem zimowym polecamy absolutnie wybór tej właśnie drogi. Po drodze mijamy małą elektrownię wodną zaopatrującą schronisko w ekologiczny prąd (dawniej palono węglem). Wielka Siklawa to największy wodospad w Polsce, woda opada z wysokiego na prawie 70 m progu skalnego, oddzielającego Dolinę Pięciu Stawów Polskich i Dolinę Roztoki. Wodospad jest przepiękny, imponująco wygląda szczególnie w słonecznym dniu, kiedy rozpryskująca się woda tworzy wielobarwną tęczę. Wracamy na szlak, ścieżka prowadzi teraz po tzw. Danielkach – są to wygładzenia polodowcowe, bardzo niebezpieczne przy oblodzeniu. Przed nami jeszcze krótkie, ale strome podejście i wychodzimy na próg doliny Pięciu Stawów, na wprost Wielkiego Stawu. Nad nami po prawej odsłania się widok w głąb Buczynowej Dolinki, grań Buczynowych Turni i Wołoszyna. Mostek i charakterystyczna skała zanurzona w stawie to jedno z najbardziej znanych miejsc w polskich Tatrach (tu trzeba mieć zdjęcie). Stąd, w 10 minut niebieskim szlakiem biegnącym przy Małym Stawie i wzdłuż Przedniego Stawu, dotrzemy do Schroniska w Pięciu Stawach. W Dolinie Pięciu Stawów Polskich znajduje się tak naprawdę 6 stawów: Wielki, Zadni, Czarny, Mały, Przedni i Wole Oko – które jest jeziorem okresowym, stąd też nie uwzględnionym w nazwie Doliny. Wielki Staw Polski – pow. 34,14 ha, głębokość: 79,3 m., leży na wys. 1665 m. Jest to najgłębsze i najdłuższe (998 m) jezioro w Tatrach Zadni Staw Polski – pow. 6,47 ha, głębokość 31,6 m, leży na wys. 1890 m (drugie, po Zadnim Mnichowym Stawku, najwyżej położone jezioro Polski) Czarny Staw Polski – pow. 12,7 ha, max. głębokość 50,4 m, leży na wys. 1722 m., Mały Staw Polski – pow. 0,18 ha, max. głębokość 34,6 m, leży na wys. 1668 m. Nad brzegiem jeziora stoi mały budynek, wybudowany po wojnie jako schronisko, obecnie jest to strażnicówka TPN. Wcześniej stało tu już kilka schronisk. Pierwszy schron (kamienny) pojawił się tutaj w 1876 r. Później, w 1898 r. powstało drugie, drewniane schronisko, kolejne zostało wybudowane przez PTT latach 1924–1926 (spłonęło w 1945 r.). Zaraz po wojnie PTT zbudowało stojący obecnie budynek. Przedni Staw Polski – znajduje się na wys. 1668 m., pow. 7,7 ha, max. głębokość 2,1 m. Jezioro jest sztucznie zarybione pstrągiem. Nad Brzegiem stawu znajduje się Schronisko PTTK Wole Oko – leży w Dolince pod Kołem, na wys. 1862 m. W zimie zamarza do dna, jego powierzchnia i głębokość są zmienne. Informacje praktyczne o Schronisku w Pięciu Stawach. Usytuowany nad Przednim Stawem całoroczny budynek jest już piątym z kolei służącym jako schronisko w Dolinie Pięciu Stawów. Jest to zarazem najwyżej położone schronisko w Polsce (1670 m). Oprócz noclegów (67 miejsc) i wyżywienia oferuje wypożyczalnię sprzętu do turystyki zimowej oraz narty turowe, bezpłatną przechowalnię bagażu dla osób, które chcą wyjść “na lekko” w góry i kuchnię turystyczną dla osób z własnym prowiantem. Przy schronisku działa Szkoła Górska 5+ organizująca kursy lawinowe, kursy turystyki wysokogórskiej i turystyki zimowej. Wśród stałych bywalców miejsce słynie z pysznej szarlotki. Schronisko jest zazwyczaj bardzo oblegane, i trudno się dziwić, jest przecież jednym z piękniejszych miejsc w polskich Tatrach. Ze schroniskiem związane jest kolejne już pokolenie rodziny Krzeptowskich. Kontakt i informacje szczegółowe można znaleźć na stronie internetowej: Schronisko jest świetną bazą wypadową, – na (Szpiglasowy Wierch) i dalej do Morskiego Oka: Szpiglasowy Wierch z “5” do Morskiego Oka – do Morskiego Oka przez Świstówkę (szlak czynny od połowy maja do końca listopada) – na Halę Gąsienicową przez Przełęcz Zawrat – na Halę Gąsienicową przez Kozią Przełęcz (przez Pustą Dolinkę) – na Halę Gąsienicową przez Przełęcz Krzyżne (z Doliny Pańszczyca można iść na Rówień Waksmundzką i Rusinową Polanę) – na Kozi Wierch – na poszczególne odcinki Orlej Perci od Przełęczy Krzyżne przez Kozi Wierch, Kozią Przełęcz i Zawrat – Przez Przełęcz Zawrat na Świnicę i dalej na Kasprowy Wierch Z każdej z tych tras możemy podziwiać piękne widoki na Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Z drogi na Szpiglasową Przełęcz: Z progu Pustej Dolinki: Z Koziego Wierchu Ze Świstowej Czuby Jeżeli nie planujemy żadnej z tych tras warto chociaż wybrać się na spacer w kierunku Zawratu lub do Pustej Dolinki – opis zimowego dojścia do Pustej Dolinki: Powrót ze Schroniska w Pięciu Stawach. Najszybciej zejdziemy czarnym szlakiem, który zaczyna się przy górnej stacji wyciągu towarowego (w ten sposób na pewnym odcinku zrobimy pętlę). Ścieżka trawersuje zbocze Niżnej Kopy (wersja zimowe okrąża Niżną Kopę od wschodu), a następnie licznymi zakosami, przez kosówki sprowadza nas bezpośrednio na szlak zielony (poniżej elektrowni), którym schodzimy do Doliny Roztoki i dalej do głównej drogi i na parking. Opis zimowego dojścia do Doliny Pięciu Stawów Polskich: Zimowa Dolina Pięciu Stawów i Pusta Dolinka Uwaga – w Dolinie 5 SP jest problem z zasięgiem telefonów komórkowych!
Wybierasz się do Zakopanego i planujesz wyprawę w Tatry? Jeśli będą to twoje pierwsze kroki w górach wysokich, to koniecznie sprawdź proponowane przez nas szlaki w Tatrach dla początkujących. Poniżej znajdziesz zestawienie pięciu łatwych tras turystycznych. Wiele osób przyjeżdżających do Zakopanego chce aktywnie spędzić czas. Doskonałym pomysłem jest zdobycie jednego lub kilku tatrzańskich szczytów. Ci, którzy nie mają doświadczenia w górskich wędrówkach, znajdą na miejscu wiele łatwych tras. Oto pięć pięknych szlaków turystycznych dla początkujących w Tatrach. Gęsia SzyjaDo tego miejsca zmierzamy od przystanku na Wierchu Porońcu. Z parkingu zielonym szlakiem docieramy na Rusinową Polanę (ok. 45 minut drogi). Szlak jest zaliczany do prostych, w dużej mierze prowadzi lasem. W czasie wędrówki odsłaniają się przepiękne widoki, zwłaszcza na strzeliste szczyty Tatr Bielskich i Wysokich. Po dotarciu na Rusinową Polanę można odpocząć z całą rodziną. Na miejscu znajdują się ławki, stoliki czy bacówka. Nie zabraknie też fantastycznych widoków. fot. Shutterstock Po chwili wypoczynku ruszamy na Gęsią Szyję (1489 m dokąd prowadzi wciąż zalesiony szlak po szerokich schodach (podobno jest ich około 900). Droga na szczyt zajmuje około 45 minut. Trasa nie kończy się na wzniesieniu – wiedzie dalej, ale kontynuowanie w tym momencie wędrówki może być zbyt wymagające dla początkujących. Ci, którzy lubią zabytkowe obiekty, mogą przespacerować się do pobliskiego, drewnianego Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach – można tam dotrzeć w 15 min niebieskim szlakiem z Rusinowej Wierch Poroniec — Rusinowa Polana — Gęsia SzyjaDługość trasy (na Gęsią Szyję – tam i z powrotem): ok. 9,5 kmCzas przejścia (sama wędrówka tam i z powrotem): ok. h Zobacz także Wielki KopieniecTrasa na Wielki Kopieniec to kolejny szlak w Tatrach dla początkujących. Szczyt jest niewielki, ale zaskakuje swoją wspaniałą panoramą. Na miejsce dotrzemy tu łatwym, zielonym szlakiem z Toporowej Cyrhli – wędrówka zajmie nieco ponad godzinę. Z samej góry zobaczymy Tatry Zachodnie od Kasprowego Wierchu przez Czerwone Wierchy aż po Kominiarski Wierch. Panorama jest naprawdę imponująca. fot. Po zejściu ze szczytu można odpocząć na polanie Kopieniec. W drogę powrotną można wybrać się tą samą drogą lub zejść do Doliny Olczyskiej i dalej w dół dolinką na Jaszczurówkę (przystanek autobusowy). Kopieniec jest dobrą propozycją dla początkujących, również dla rodzin z Toporowa Cyrhla — Wielki Kopieniec, powrót dostępny tą samą drogą lub przez Dolinę Olczyską i zejście na JaszczurówkęDługość trasy: na Kopieniec i powrót tą samą drogą – ok. 5 km; na Kopieniec i zejście na Jaszczurówkę – ok. 7 kmCzas przejścia: na Kopieniec i powrót tą samą drogą – ok. 2 h; na Kopieniec i zejście na Jaszczurówkę — ok. hZOBACZ TAKŻE: Kolejka na Kasprowy Wierch - cena, bilety, godziny otwarcia i praktyczne informacjeNosalNosal (1206 m) jest łatwo dostępny z Zakopanego i bardzo popularny szczególnie wśród rodzin z dziećmi. To doskonały szlak dla początkujących. Wznosi się nad Kuźnicami, pomiędzy Doliną Bystrej a Doliną Olczyską. Pomimo stosunkowo niewielkiej wysokości, rozciągają się z tego miejsca wspaniałe widoki na tatrzańskie szczyty, doskonale widać też Zakopane. Przejście całej grani Nosala zajmuje jedynie 1,5 godz., więc to dobry wybór dla szczytu schodzimy najpierw parometrowym skalnym uskokiem, a dalej wygodną leśną ścieżką i po 10 minutach stajemy na Nosalowej Przełęczy (1103 m). Stąd możemy w 30 minut zejść zielonym szlakiem do Kuźnic i dalej już spacerkiem w dół – do punktu wyjścia lub żółtym szlakiem w przeciwną stronę na Polanę Olczyską i dalej na Tama pod Nosalem – Nosal – Kuźnica - Tama pod NosalemDługość trasy: (pętla): ok. 4,6 kmCzas przejścia (sama wędrówka): ok. h Zobacz także Sarnia SkałaJeszcze innym pięknym szlakiem dla początkujących w Tatrach jest szlak na Sarnią Skałę (1377 m). Wycieczkę rozpoczynamy przed wejściem do Doliny Strążyskiej – tam Ścieżką nad Reglami kierujemy się na wschód w kierunku wejścia do Doliny Białego. Wygodna droga prowadzi cały czas skrajem lasu, skąd można podziwiać Zakopane i Gubałówkę. Następnie docieramy do Czerwonej Przełęczy, skąd zaledwie 10 min wędrówki dzieli nas od szczytu Sarniej Skały. fot. Shutterstock Z samej góry panorama na Zakopane i Tatry Zachodnie, a szczególności północne ściany Giewontu. Nie zawiedzie również droga prowadząca na szczyt – szlak wiedzie bowiem przez przepiękne doliny tatrzańskie – Dolinę Białego Potoku i Dolinę Strążyską z wodospadem Dolina Strążyska – Ścieżka nad Reglami – Dolina Białego – Czerwona Przełęcz – Sarnia Skała – Polana Strążyska – Siklawica – Dolina StrążyskaDługość trasy: ok. 9 kmCzas przejścia (sama wędrówka): ok. h Dolina Pięciu StawówTa dolina uznawana jest za jedną z najpiękniejszych w Tatrach. Nic dziwnego, że jest tak chętnie wybierana przez miłośników górskich wędrówek. Wyprawa rozpoczyna się w Palenicy Białczańskiej, dokąd można dojechać samochodem lub busem. Jest to jeden z najpopularniejszych punktów wyjścia w Polskich Tatrach, szczególnie w sezonie letnim – trzeba się wtedy przygotować na sporą liczbę turystów. Następnie asfaltowa droga prowadzi do wodogrzmotów Mickiewicza (ok. 50 min wędrówki). Później trzeba wybrać zielony szlak do Doliny Roztoki – trasa prowadzi głównie lasem (i tak przez około 1 godzinę 20 minut). Po drodze warto zobaczyć jeszcze Siklawę, największy wodospad w Polsce. fot. Shutterstock Po krótkim przystanku na podziwianie wodospadu wracamy na zielony szlak i kierujemy się pod górę w stronę Doliny Pięciu Stawów – ok. 45 min drogi. Stamtąd można przejść do schroniska i odpocząć. Najszybciej zejdziemy z powrotem czarnym szlakiem dół do Doliny Roztoki – około 30 minut drogi. Potem Roztoką w dół do Wodogrzmotów Mickiewicza (około godziny), a potem jeszcze jakieś pół godzinki asfaltem do parkingu. Trasa: Palenica Białczańska - Wodogrzmoty Mickiewicza - Dolina Roztoki - Siklawa - Dolina Pięciu StawówDługość trasy: (do schroniska i z powrotem)ok. 17 kmCzas przejścia (sama wędrówka tam i z powrotem): ok. 5 h ZOBACZ TAKŻE:• Tatry to nie tylko Morskie Oko. 6 najpiękniejszych jezior tatrzańskich• Bieszczady: co warto zobaczyć? Oto 8 najpiękniejszych miejsc• 9 najpiękniejszych szlaków górskich w Polsce• Termy w Polsce. 10 najlepszych basenów termalnych [LISTA]
dolina pięciu stawów z dzieckiem