- Jesteśmy stolicą Polski, nie możemy budować na Skrze stadionu lekkoatletycznego drugiej kategorii - przekonywał minister sportu Witold Bańka na konferencji Patryka Jakiego, kandydata PiS Poza tymi nieścisłościami reszta jest OK i nawet widziałem na lotnisku PC 12 co świadczyło by że są zainteresowani którzy mogli by dać temu miastu coś w zamian poprzez robienie interesów w Białymstoku. Lotnisko nie jest jakieś wymagające. Blisko do kaseta, taki tylko 15pln do centrum. Byle by nie było gorzej. Generalnie chyba jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze czyli powstanie kolejny Miś na miarę naszych możliwości. Skomentuj Zgłoś nadużycie M. Max 10.04.2023 11:00:06. Nowy "Miś" - na miarę naszych możliwości! Obrotny facet sam przywrócił się do życia. Narodowy taniec gruziński (lub taniec kabardyjski) Był to zwycięski projekt pierwszej edycji Łukowskiego Budżetu Obywatelskiego, który zgłosili, a później na niego głosowali, łukowscy seniorzy. Koszt budowy tężni wyniósł 350 tys. zł. Za te pieniądze powstała altana, pod którą zamontowano słup zbudowany z tarniny, po którym od dziś, od 14 kwietnia, spływa solanka Nie bluźnij! To jest bombka na miarę naszych możliwości.Jest ona wypełniona pomysłami Cara co do uzdrowienia finansów miasta, ożywienia rynku, daty zarybienia Szczawnika, zrobienia prawoskrętu na Podzamcze na rondzie, remontu GDK, wjazdu na obwodnicę do centrum z Piaskowej, obniżek pensji ratuszowych, likwidacji Invalbrzycha,obniżenia podatków, datą pierwszego wywozu gratów z AmbwD. Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. 27 kwietnia 2007 | Warszawski Informator Rzeczpospolitej | KB PLAC DEFILAD Pic-Nic, czyli sentymentalna podróż w czasy PRL Miś na miarę naszych możliwości przed PKiN Tęsknota za PRL - watą cukrową, napojami z saturatora czy "Misiem" Barei - jest w modzie. Zamierzają to udowodnić organizatorzy imprezy Czerwony Pic-Nic. Odbędzie się on 1 maja przed największym symbolem PRL, czyli Pałacem Kultury i Nauki. -To nie jest ideologia, tylko wspomnieniowa zabawa dla tych, którzy w tamtych czasach byli dziećmi, nie pamiętają więc polityki, lecz zjawiska, których dziś już nie ma, oraz ludzi, którzy wtedy byli gwiazdami sportu czy... Dostęp do treści jest płatny. Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną. Ponad milion tekstów w jednym miejscu. Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" ZamówUnikalna oferta Foto: TVN24 | Video: TVN24 Pikieta przed kancelarią premiera Mieszkańcy Inowrocławia pikietują pod Kancelarią Premiera. Nie chcą zmian terminu budowy obwodnicy swojego miasta, który został przesunięty na 2013 rok. W demonstracji bierze udział około 200 osób. W czwartek przed Kancelarią Premiera zebrało się około 200 osób, żeby protestować przeciwko zmianom terminu budowy obwodnicy Inowrocławia. Towarzyszą im rozmaite rekwizyty: trąbki, transparenty, a także pluszowego misia podpisanego "Miś na miarę naszych możliwości". Protestujący chcą złożyć petycję na ręce Donalda Tuska. Chcą dotrzymania obietnic - Jedziemy po to, by zaprotestować przeciwko kłamstwom tego rządu i pana prezydenta! W Inowrocławiu obwodnica jest potrzebna, bo to miasto uzdrowiskowe - przekonywali przed wyjazdem z Inowrocławia mieszkańcy. - Chcemy mieć autostradę, żeby tiry nie niszczyły drogi - dodawali. Według nich, inwestycja ożywi miasto, potrzebna jest jednak konkretna data rozpoczęcia budowy. Organizatorzy zapewniają, że protest ma charakter pokojowy. jk//kdj,gak Dowiedz się więcej... - Pozostałe informacje15 stycznia 2020"Nie tego byli uczeni". Trzej młodzi politycy otworzyli nowy etap sądowych zmian według PiS Jan Kanthak, Sebastian Kaleta i Jacek Ozdoba - to oni firmują sądową ustawę represyjną i przekonują, że jej przepisy są podobne... czytaj dalej »sobota, 12 marcaMedia: Mbappe na dniach podpisze kontrakt z Realem Kylian Mbappe po tym sezonie zostanie piłkarzem Realu Madryt - twierdzi hiszpańska "Marca". Jak poinformował dziennik, Francuz... czytaj dalej »03 marca 2021Lewandowski znów przesłuchany. Prokuratura: nagrania rozmów z Kucharskim nie były modyfikowane Robert Lewandowski był ponownie przesłuchiwany przez prokuraturę, a biegli sprawdzili nagrania jego rozmów z Cezarym... czytaj dalej »07 października 2020Była minister sportu zakażona. "Czuję się dobrze" Była minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk otrzymała pozytywny wynik testu na koronawirusa. "Czuję się dobrze i chorobę... czytaj dalej »09 czerwca 2020"Nagle zrobiło się czarno i lunęło. Zdjęłam sandały i biegłam dalej". Po 52 latach rozpoznała się na zdjęciu W 1968 roku nastoletnia Grażynka biegła ulicą Puławską i akurat złapała ją ulewa. Bez wahania zdjęła sandałki i w podskokach... czytaj dalej »29 maja 2020Od 19 czerwca kibice wrócą na stadiony. "Nowa, inna rzeczywistość" Od 19 czerwca na stadionach będzie mogła się pojawiać niewielka grupa kibiców. Premier Mateusz Morawiecki przedstawił... czytaj dalej »29 marca 2020Lewandowscy: mamy wpływ na życie tych, którzy się dla nas poświęcająOdtwórz: Lewandowscy: mamy wpływ na życie tych, którzy się dla nas poświęcają Mamy wpływ na to, co się wydarzy - napisała w niedzielę Anna Lewandowska. We wpisie w mediach społecznościowych zaapelowała po... czytaj dalej »22 stycznia 2020Uwaga na załamanie pogody w Tatrach. TOPR ostrzega W środę przed południem w górach mogą gwałtownie zmienić się warunki pogodowe. Przed załamaniem aury ostrzegają ratownicy... czytaj dalej »22 stycznia 2020Ślisko i niebezpiecznie. IMGW ostrzega przed opadami marznącymi Według synoptyków Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w środę w niektórych częściach kraju aura będzie niebezpieczna.... czytaj dalej »22 stycznia 2020Pogoda na dziś: opady, silny wiatr, do 7 stopni Środa w niektórych częściach kraju upłynie pod znakiem opadów deszczu lub deszczu ze śniegiem. Na termometrach zobaczymy... czytaj dalej » Prezentacja „Strategicznej koncepcji bezpieczeństwa morskiego RP", którą firmuje BBN, a zaakceptował prezydent Andrzej Duda, najwyraźniej do tej imperialnej wizji nawiązuje. Zgodnie z jej założeniami strefa strategicznych, morskich interesów Polski to nie tylko Bałtyk, co oczywiste, ale także Morze Północne, Śródziemne, część Oceanu Atlantyckiego, Morze Czarne, a nawet Arktyka! Stosownie do tego nasza marynarka wojenna ma być zdolna do „projekcji siły o zasięgu globalnym", a jej moc ma być porównywalna z siłami Kanady, Australii czy Norwegii. I oczywiście można by dać się ponieść takiej „projekcji siły", gdyby nie dwa proste pytania: po pierwsze, po co, po drugie, za co. Oczywiście nasza flota pilnie potrzebuje modernizacji, średni wiek naszych 39 okrętów bojowych to 30 lat, choć w tym przypadku nawet nie wiek się liczy, tylko ich zdolności operacyjne i poziom uzbrojenia, odstający od współczesnych potrzeb. Tyle że dla bezpieczeństwa morskiego Polski kluczowy jest Bałtyk i cieśniny duńskie. A to akwen specyficzny, płytki, wymagający szybkich korwet, małych okrętów rakietowych, niszczycieli min i stosownych okrętów podwodnych. Tymczasem BBN widzi tu potężniejsze fregaty z powiewającą dumnie na rufie biało-czerwoną banderą. Co więcej, z mniejszymi jednostkami znacznie lepiej poradzą sobie polskie stocznie, które powinny być beneficjentem programu modernizacyjnego. Historia niesławnej korwety Gawron, która ostatecznie zmieniła się po kilkunastu latach budowy w patrolowiec Ślązak, najlepiej pokazuje, że obawy są uzasadnione, tym bardziej że i budżet tego projektu w tym czasie został znacząco przekroczony. I tu dochodzimy do kwestii pieniędzy, które powinny być wydawane w sposób racjonalny. Inaczej powstanie „miś na miarę naszych możliwości". A tego raczej wolelibyśmy uniknąć. Gdyby Stanisław Bareja żył, to potrafiłby w specyficzny dla siebie sposób obśmiać absurdalność ostatnich wydarzeń wokół Motoru Lublin. Mamy bowiem idealnych do tego bohaterów i przezabawne sytuacje. Akcję zapoczątkował swoim płaczem, po jednym z meczów, prezes klubu. Najpierw mówił, że rezygnuje, potem, że chce zostać, a z nim zostanie trener Zasada. Wtedy jednak przewodniczący rady nadzorczej powiedział mu do widzenia, byłeś kiepski, szukamy nowego. Wszystkiemu przyglądał się wiceprezydent od sportu, który na Twitterze wyśmiał radnych opozycji, że on przecież nie ma żadnego wpływu na klub. „Tu jest kiosk Ruchu! Ja… Ja tu mięso mam” zdaje się nam cytować fragment filmu „Miś”. Są jeszcze bohaterowie anonimowi, nie mniej ważni. Oni bowiem wybrali się do ratusza, by przedstawić własne spostrzeżenia. Może do ratusza mieli najbliżej, a może po prostu dobrze wiedzą, gdzie i kto decyduje o losie klubu. Gdy wyszli z ratusza, klub poinformował, że „po szerokich konsultacjach ze środowiskiem piłkarskim i kibiców” prezes Motoru znowu jest super! A przewodniczącemu rady może tylko się wydawać, że o czymś decyduje i że może zmienić prezesa. Prezesowi też zresztą może się wydawać, że wybierze trenera, bo chociaż chciał Zasadę, to dostał Sawę (Mariusza). Nam się natomiast może wydawać, że o czymś decyduje właściciel spółki i jej główny sponsor, czyli miasto. Ale skoro wiceprezydent od sportu mówi, że on nic nie może, to znaczy, że nasi włodarze wydają na klub nasze pieniądze i na tym ta zabawa się kończy. Po co nam więc taki „Miś”? Odpowie prezes klubu sportowego Tęcza: - On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny - tłumaczył Ryszard Ochódzki w kultowej komedii Barei. (13-06-2020, 13:11)simek napisał(a): Ja również Misia oceniam dosyć nisko, no może nie nisko, ale przeciętnie, czysto filmowo nie ma tam nic ciekawego, żaden artykuł, entuzjastyczna recenzja mnie nigdy nie przekonały do rzekomej genialności wizji Barei. Jest trochę śmiesznie, rzeczywiście, ale to powtarzane przez absolutnie wszystkich zdanie o "wyśmiewaniu absurdów PRL" to wg mnie żaden wyczyn, bo właściwie każdy materiał, fabularny czy dokumentalny z tamtego okresu w mniejszym czy większym stopniu takowe absurdy pokazuje, no bo system był absurdalny, a czasami czytając opinie o Misiu odnoszę wrażenie jakby Bareja to wymyślił i miał monopol, co jest bzdurą. Lol, jak mnie bawią takie opinie. To oczywiste, że z perspektywy dzisiejszego widza absurdy systemu są oczywiste, ale tutaj jednak trzeba wziąć pod uwagę, że dla człowieka żyjącego w epoce to jest normalność. Co za problem obśmiać Koreę Północną z perspektywy Polaka. Spróbujcie pogadać z Koreańczykiem i uwypuklić mu te absurdy. Powodzenia :D 13-06-2020, 13:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2020, 13:43 przez Corn.) OGPUEE Stały bywalec Liczba postów: 7,465 Liczba wątków: 26 (12-06-2020, 23:50)Doppelganger napisał(a): Pierwsze z brzegu: szukali jasno określonego dublera (łysego faceta koło 40tki) do filmu "Ostatnia paróweczka Hrabiego Barry Kenta" (swoją drogą już tytuł rozwala). Dali ogłoszenie do gazety. I co? Zgłosiło się 125 osób, przekrój od dzieci do dziadków 90 lat, nawet kobiety, w tym bliźniaczki, stare babcie które stanęły w kolejce bo myślały "że coś dają", uliczny muzykant z Pragi... To bardziej wpisuje się w konwencję komediową, a nie jakąś dokumentację. Nawet wtedy ludzie, nawet przeżarci systemem, aż tak tępi nie byli :P. To samo jest z kręceniem samego filmu. W PRL-u filmy były dobrze zrealizowane i jedyne problemy typu "dziady jako dzieci" i "kot jako zając" (wtedy animalsów nie było, więc wzięcie do filmu nawet ściśle chronionego gatunku nie było problemem) ograniczały się bardziej do wzięcia wilczaka czechosłowackiego do roli może trzeba być trochę starszym aby ten ogarniać. Dla mnie chyba każda, powtarzam, każda scena ma w sobie coś śmiesznego albo jakiś szczegół który zwraca uwagę. Boomerski argument typu "Jesteś za młody, żeby zrozumieć" z automatu jest inwalidą. 13-06-2020, 13:51 simek . Liczba postów: 17,803 Liczba wątków: 41 Ale to chcesz mi powiedzieć, że dla każdego Polaka PRL to była normalność, a dopiero jak zobaczyli filmy Barei, to dotarło do nich, że ojej, ależ w absurdalnym systemie żyjemy? Nie wiem do czego dążysz, albo w jaki sposób to co piszesz sprawia że Miś jest lepszym filmem niż ja uważam? 13-06-2020, 13:52 Mefisto Miszczu AVTAKa 2014/18/22 Liczba postów: 24,775 Liczba wątków: 67 (13-06-2020, 13:51)OGPUEE napisał(a): To bardziej wpisuje się w konwencję komediową, a nie jakąś dokumentację. Nawet wtedy ludzie, nawet przeżarci systemem, aż tak tępi nie byli :P. To samo jest z kręceniem samego filmu. W PRL-u filmy były dobrze zrealizowane i jedyne problemy typu "dziady jako dzieci" i "kot jako zając" (wtedy animalsów nie było, więc wzięcie do filmu nawet ściśle chronionego gatunku nie było problemem) ograniczały się bardziej do wzięcia wilczaka czechosłowackiego do roli wilka. Ale filmy Barei są właśnie komediami, które nie tylko punktują absurdy systemu, ale też je niekiedy dodatkowo uwypuklają właśnie akcentami fikcyjnymi, których absurd polega na tym, iż nie różni się od tego rzeczywistego. Poza tym Bareja robił filmy antysystemowe, więc nie miał tyle kasy do dyspozycji, co, dajmy na to, Hoffman. Już nie wspominając o tym, że część z tych rozwiązań, to świadoma beka - czy to z władzy, polityki czy z rzeczonych absurdów. 13-06-2020, 14:10 Corn Nie Crov Liczba postów: 8,047 Liczba wątków: 14 (13-06-2020, 13:52)simek napisał(a): Ale to chcesz mi powiedzieć, że dla każdego Polaka PRL to była normalność, a dopiero jak zobaczyli filmy Barei, to dotarło do nich, że ojej, ależ w absurdalnym systemie żyjemy? Nie wiem do czego dążysz, albo w jaki sposób to co piszesz sprawia że Miś jest lepszym filmem niż ja uważam? Chce powiedzieć, że łatwo jest zbagatelizować kreatywność starszych artystów argumentem „bo to oczywiste”, zapominając często, że to jest oczywiste dzięki ich wnikliwej obserwacji. Czy czyni to Misia lepszym filmem? Trochę tak. Czy sprawia, że to dobry film - kwestia gustu. 13-06-2020, 14:54 simek . Liczba postów: 17,803 Liczba wątków: 41 Więc ja doceniam, że Bareja miał swój styl i jest właściwie synonimem śmiesznych absurdów PRL, rozumiem kultowy status Misia, ale nie uważam żeby to było jakieś odkrywanie Ameryki. A mój gust mówi tyle, że film jest taki 6/10, nic więcej. 13-06-2020, 15:45 zdzichon Stały bywalec Liczba postów: 2,046 Liczba wątków: 0 (12-06-2020, 21:06)OGPUEE napisał(a): Nigdy nie śmieszyła mnie pokazywana PRL-owska rzeczywistość Barei z powodu świadomości, że ludzie rzeczywiście musieli się z tym mierzyć na co dzień i cieszy mnie, że urodziłem się w normalniejszych czasach. Ludzie którzy oglądali misia w czasach premiery żyli w tym systemie i śmiali się bez oporów, także chyba nie musisz się tak przejmować. 13-06-2020, 19:02 michax Stały bywalec Liczba postów: 1,192 Liczba wątków: 7 Miś to dobry film, ale większość filmów Barei stawiam o wiele wyżej, na czele z Poszukiwanym, poszukiwaną (plus seriale, Zmiennicy i Alternatywy 4). Ale ja lubię nawet te łagodniejsze komedie, z lat 60-ych, np. Żona dla Australijczyka, Mąż swojej żony. A że w Misiu fabuła jest ledwo trzymającym się zlepkiem scenek, to można tak o większości filmów tego reżysera powiedzieć. A tak na marginesie, to pamiętam jak kilka lat temu pracowałem w magazynie w Auchan i gdy przyjmowałem towar wpisałem nazwisko kierowcy, czyli właśnie Bajera i zażartowałem, że jak ten znany polski reżyser. No i kierowca okazał się być bratem Barei. Sam od siebie zaczął opowiadać o tym, jakie problemy miał nie tylko reżyser, ale też cała jego rodzina z mieszkaniem, ogólnie ze wszystkim, przez to jakie filmy kręcił od lat 70, bo w latach 60 kręcił głównie sympatyczne komedie muzyczno romantyczne, gdzie nie jechał (jeszcze) tak ostro po władzy i ustroju. 13-06-2020, 22:16 Doppelganger Do the crane, Danny-boy! Liczba postów: 3,921 Liczba wątków: 9 Co do zlepku scen - zdajecie sobie sprawę, że te filmy były masakrowane przez cenzorów na kolaudacjach i Bareja musiał często wycinać z 20-30% filmu oraz całe wątki? 13-06-2020, 23:13 OGPUEE Stały bywalec Liczba postów: 7,465 Liczba wątków: 26 Jakby to powiedział pewien faun z hiszpańskiego labiryntu - To nie jest wytłumaczenie. Wszyscy twórcy filmowi musieli mierzyć się z komunistycznymi cenzorami i nawet Wajda, oskarżany tutaj o bycie pupilem komunistycznej władzy, musiał iść na ustępstwa. Dałoby się po bożemu sklecić fabułę z jednym wybijającym się wątkiem, by miało to ręce i nogi zamiast trzaskać piętnaście scenek-anegdotek (albo je bardziej zespolić z główną fabułą). 14-06-2020, 22:00 Doppelganger Do the crane, Danny-boy! Liczba postów: 3,921 Liczba wątków: 9 Ale przecież wątek fabularny jest jasny - żona Ochódzkiego chciała go wyruchać na kasie, wydarła mu kartki z paszportu aby nie mógł opuścić kraju, kiedy to ona by oczyściła konto. Cała reszta to próby znalezienia dublera pod fałszywy paszport i wyścig z czasem. 14-06-2020, 22:31 Dr Strangelove Miss Avatara 2016 Liczba postów: 8,056 Liczba wątków: 1 (14-06-2020, 22:31)Doppelganger napisał(a): Ale przecież wątek fabularny jest jasny - żona Ochódzkiego chciała go wyruchać na kasie, wydarła mu kartki z paszportu aby nie mógł opuścić kraju, kiedy to ona by oczyściła konto. Cała reszta to próby znalezienia dublera pod fałszywy paszport i wyścig z czasem. No właśnie. Gdzie tu problem? Może w odbiorcy :D Wtedy śmieli się znowu, uważając, że to okropnie komiczne, że Paszczak przez całe życie robił to, na co nie miał ochoty, tylko dlatego, że nie potrafił odmówić. 14-06-2020, 22:44 OGPUEE Stały bywalec Liczba postów: 7,465 Liczba wątków: 26 Tę bitwę wygraliście ;). 14-06-2020, 22:55 Doppelganger Do the crane, Danny-boy! Liczba postów: 3,921 Liczba wątków: 9 Faktem jest że jak oglądałem za gnoja to nie ogarniałem tego. Ale miałem polew z tego co się dzieje na ekranie mimo wszystko. Potem mi wszystko kliknęło. O wiele większym wyzwaniem jest fabuła Rejsu, bo tam wycięli prawie godzinę i to widać: na przykład postać Dobrowolskiego po wejściu na statek (służbowo!), nie pojawia się do końca filmu. 14-06-2020, 23:50 Migotka Początkujący Liczba postów: 2 Liczba wątków: 0 A jest gdzieś dostępna "reżyserska" wersja Rejsu? 16-06-2020, 10:22

miś na miarę naszych możliwości